KOŁO PZW "NAD CZARNĄ" W STASZOWIE OKRĘG PZW KIELCE 2016

Idź do spisu treści

Menu główne

65 LAT" NAD CZARNĄ"

W dniu 30 lipca 2016 roku odbyła się uroczystość 65-lecia działalności  staszowskiego Koła Wędkarskiego, w czasie której wystąpił Honorowy Prezes Koła. W uroczystości udział wzięli przedstawiciele władz miasta w osobach: Ireneusz Kwiecjasz- przewodniczący staszowskiej      Rady Miejskiej, Leszek Kopeć – Burmistrz miasta i gminy Staszów, Aleksander Janyst – wiceprezes kieleckiego Zarządu Okręgu PZW, Zbigniew Snopkiewicz – przedstawiciel zarządu Grupy Azoty Kopalnie i Zakłady Chemiczne Siarki Grzybów, a także prezesi połanieckich Kół PZW.
Wcześniej od 6:oo rano odbyły się zawody wędkarskie. Po podsumowaniu wyników okazało się,
że w kategorii spławikowej zwyciężył Konrad Suchojad, a w kategorii gruntowej Andrzej Ptak.

Oficjalną uroczystość jubileuszową  otworzył prezes Zarządu Koła Jacek Miodyński, który po powitaniu zebranych oddał głos Honorowemu Prezesowi.

65-LECIE KOŁA PZW „NAD CZARNĄ” W STASZOWIE

Wędkarstwo, to amatorskie łowienie ryb na wędkę, przy użyciu

ściśle określonego przepisami sprzętu, odpowiadającego

ustalonym zwyczajom i zgodnie z przyjętymi zasadami i metodami łowienia,

uwzględniającymi ochronę ryb.

W dawnych czasach łowienie ryb na wędkę było jednym ze sposobów   

pozyskiwania środków spożywczych; obecnie, od połowy XIX wieku łowienie

ryb na wędkę wyłącznie  w tym celu traktowane jest jako jeden z przejawów

kłusownictwa.  W żargonie wędkarzy są oni nazywani „mięsiarzami”. Polskie

tradycje wędkarskie w naszym kraju istnieją już od dawnych lat. Pierwszą

organizacją zrzeszającą wędkarzy był Klub Wędkarski założony w 1899 roku

w Krakowie.

Po I wojnie światowej powstało kilkanaście towarzystw wędkarskich w różnych

ośrodkach kraju. W 1933 roku powołano Związek Sportowych Towarzystw

Wędkarskich o zasięgu ogólnopolskim, działający do II wojny światowej

i wznowiony w 1947 roku, który przekształcił się w 1950 roku w Polski

Związek Wędkarski działający do dzisiaj.  

PZW należy do Międzynarodowej Federacji Wędkarskiej, która organizuje

indywidualne i zespołowe mistrzostwa Europy i świata w kilku konkurencjach

wędkarskich. W Polsce działalność wędkarską regulują przepisy na podstawie

ustawy o rybołówstwie, które ciągle ulegają zmianie.                                                                                                                                                                                    


W naszym mieście Staszowie tradycje związkowego wędkarstwa sięgają

lat 50-tych, a konkretnie 1951 roku. Zarząd Koła posiada legitymację

członkowską Pana Stanisława Wojciechowskiego, w której jest wpisana data

18 czerwca 1951 roku.

Zatem w tym roku przypada 65 rocznica działalności Koła w Staszowie.

W tym okresie działalności przewinęło się wielu działaczy, prezesów,

skarbników, sekretarzy i innych funkcyjnych.

Wśród nich pamiętam prezesów; Józefa Ramockiego, Remigiusza

Laskowskiego, Marcina Zdarzyla, Edwarda Altenberga, Tadeusza Strojnego.

Po nich funkcję prezesów pełnili: Stanisław Jastrząb, Zdzisław Pitek, Andrzej

Okoński, Bogdan Nagórka, a obecnie Jacek Miodyński.

Ja wstąpiłem do PZW w 1962 roku, a prezesem był Józef Ramocki, kierownik

Szkoły Podstawowej nr 1. Nie było jednej siedziby naszego Koła wędkarskiego.

Gdy prezesem Kola PZW W Staszowie był kierownik Szkoły Podstawowej Nr 1

Józef Ramocki, a skarbnikiem Romuald Laskowski, siedzibą Koła był budynek

tej szkoły. Potem prezesował Marcin Zdarzil z siedzibą w Szkole nr 1. Gdy

prezesem został sędzia staszowskiego sądu Edward Altenberg siedzibą Koła był

budynek Sądu przy ul. Kościelnej. Gdy prezesem Koła został Tadeusz Strojny

kierownik Działu Normowania w Kopalni Siarki „Siarkopol” w Grzybowie,

a skarbnikiem Tadeusz Walczyk kierownik Działu Administracji Gminnej

Spółdzielni „Samopomoc Chłopska” w Staszowie, siedzibą Koła był budynek

GS „SCh” przy ulicy Parkowej. Gdy prezesem został Stanisław Jastrząb szef

ośrodka szkolenia zawodowego przy Kopalni Siarki „Siarkopol” w Grzybowie

siedzibą Koła był budynek szatni na stadionie „Pogoni” przy ul. Łazienko-

wskiej, który pozwolił na rozwinięcie działalności sekcji młodzieżowej, którą

prowadzili Majka i Rafał Heberlejnowie. Jednocześnie Majka pełniła funkcję

skarbnika, a Rafał pełnił obowiązki gospodarza. Skarbnikiem przez wiele lat był

nadal Tadeusz Walczyk.  Z jego inicjatywy organizowane były wycieczki

wędkarzy w różne rejony kielecczyzny np.:  Świniary nad Wisłą, Gace

Słupeckie, Maśnik, Niekurza itp. Chętni wędkarze wpłacali składki na opłatę

kierowcy, natomiast samochód był bezpłatnie udostępniany przez GS. Ciągle

należeliśmy pod Zarząd Okręgu w Kielcach, a po zmianie administracyjnej

kraju  przeszliśmy pod Zarząd Okręgu w Tarnobrzegu jako koło PZW nr 7

w Staszowie.                           

Od chwili powstania Koła Wędkarskiego i w trakcie jego rozwoju staszowscy

wędkarze łowili ryby w okolicznych stawach , rzekach. Dużą popularnością

cieszyły się stawy w Golejowie - a było ich czynnych w tamtych latach dość

dużo: Duży staw - 1,2,3,4, Ogrodzony, Jasny lub Czterdziesty, Ciemny, Donica,

Torfy oraz wiele innych. Dużą popularnością cieszyło się - Jeziorko przy ul.

Opatowskiej tzw. Łajba. Należy też wspomnieć o rzekach:   rzekę Czarną i

Wschodnią.




A teraz historia powstania  „Zalew nad Czarną”,

Długo po II wojnie światowej teren między rzeką Czarną, a kanałem młyńskim

na zachód od Staszowa stanowiło targowisko. Pamiętam jarmarki z mnóstwem

furmanek wypełnionych zbożem, nasionami, słomą, sianem, a także pełne koni,

krów, jałówek, świń i innego inwentarza. Chłopi ubrani w buty gumowe,

a gospodynie w barwne chusty. Niespotykany gdzie indziej gwar i „siarczyste”

błoto. Niejednokrotnie pojazdy zapadały się po osie i potrzebna była pomoc do

wyrwania z błotka. W części zachodniej usytuowane były buchty do trzymania

zakupionych zwierząt szczególnie świń. Tam dopiero było błotko. Była również

waga pomostowa.

Po przeniesieniu targowicy w nowe miejsce na teren przy ul. Targowej, na starej

Targowicy zlokalizowano dworzec autobusowy przeniesiony z rynku

staszowskiego. W części zachodniej wybudowano budynek dworcowy z kasami

biletowymi, poczekalnią, zapleczem administracyjnym oraz zajezdnią z placem

manewrowym.

Później, gdy dworzec autobusowy przeniesiono blisko dworca PKP przy ul.

Krakowskiej, teren starej targowicy przekazano dla Ośrodka Sportu i Rekreacji,

którym zarządzał Ryszard Skórski. Budynki po zajezdni zostały wykorzystane

na biura i administrację, a teren został obwałowany. OSiR  został przeniesiony

na teren Ośrodka Wypoczynkowego „WILGA”  w Golejowie, a targowica

pozostała bezpańska. Jeden z gospodarzy skrzętnie wykorzystał trawiasty teren

na pastwisko swojego inwentarza, w skład którego wchodziły owce, krowy oraz

konie. Nie musiał pilnować, bo nie miały gdzie uciekać, tylko konie pętał

zabezpieczając przed ucieczką.

Jesienią 1994 roku grupa wędkarzy Władysław Sobieraj, Kazimierz Solarski,

Tadeusz Jarosz wykorzystując mój  pomysł  za ustnym pozwoleniem

Burmistrza Albery spróbowała zalać ten teren wodą z kanału młyńskiego.

Udało się mimo przeciwności losu. Ale nie było to takie proste. Gospodarz

widząc, że traci pastwisko kilkanaście razy do rury spustowej pakował różne

rzeczy, aby hamować dopływ wody. Majstersztykiem była kula wykonana

z taśmy blaszanej ubranej w torbę foliową.

Bardzo trudno było ją wyciągnąć. Musieliśmy rozkopywać ziemię i poprzez

kręgi betonowe dostać się żmijką. Osiągnęliśmy specjalizację w oczyszczaniu

rury doprowadzającej wodę do zbiorników. Jemu nie mogliśmy nic zrobić,

bośmy go nie złapali na gorącym uczynku. On twierdził do jednego z wędkarzy,

że lata miną nim tu będą ryby. Ale się pomylił.

Innym problemem było utrzymanie poziomu wody w zbiornikach.  stawidło,

przyczółki były  nieszczelne i woda uciekała. Te i wiele innych trudności

pokonaliśmy i mając pewność, że wodę uda się utrzymać w zbiornikach

wystąpiliśmy do władz samorządowych o przekazanie tego terenu na cele

wędkarskie. Po wielu perypetiach uzyskaliśmy decyzję użytkowania przez 15 lat

dla Koła Polskiego Związku Wędkarskiego nr 7 podlegającego pod Zarząd

Okręgu w Tarnobrzegu. Rozpoczął się okres zagospodarowania terenu, a przede

wszystkim zarybianie.

W czerwcu 1995 roku w Monitorze Staszowskim napisałem artykuł o „Zalewie

nad Czarną”, że został oddany do użytku, a Urząd Miasta wydal wędkarzom

pozwolenie na sprzedaż cegiełek o nominałach 1, 2, 5, 10, 20, 50 i 100 zł.

Środki Finansowe uzyskane  z ich sprzedaży w całości przeznaczone zostaną na

rozbudowę Zalewu. „ Wspólnymi siłami zorganizujemy piękny teren

rekreacyjny wracając do tradycji odpoczynku na  Zielonce”. (cytat).

I tak się stało, zebraliśmy środki, które pomogły w realizacji  postawionych

zadań.

W tym czasie jako prezesa Koła PZW w Staszowie i wiceprzewodniczącego

Rady Miejskiej w Staszowie, postawiłem wniosek o nadanie nazwy

przekazanym terenom.  Rada Miejska w Staszowie Uchwałą nr XV/128/95

z dnia 5 grudnia 1995r. tym terenom nadała nazwę: „Zalew nad Czarną”.

I nazwa ta i teren trwają do dnia dzisiejszego.

Na początku urzędowaliśmy pod chmurką, a namiot wykonany z żerdzi i siatki

rybackiej do połowów morskich stanowił element propagandowy wędkarstwa.

Dzięki zaangażowaniu braci wędkarskiej zbudowaliśmy „Rybałówkę” z bali,

które po wykorzystaniu na budowie przekazał wiceprezes Z. Pitek, a także belek

z rozbiórki budynku szkolnego otrzymanych od pani  dyrektor Zespołu Szkól

Ekonomicznych  zbudowaliśmy  konstrukcję ścian i ściany.

Nie żyjący już nasz kolega Bogumił Bryk z Kłody, ze swojego lasu,

przywiózł własnym zaprzęgiem obrobione krokwie na konstrukcję dachu.

Każdy z kolegów wędkarzy, a było nas ponad trzydziestu, przynosił z domu co

mógł. Na szczególne wyróżnienie zasługują:

Władysław Sobieraj, Kazimierz Solarski, Tadeusz Jarosz. Piotr Kownacki,

Mieczysław Maciejko, Józef Karaś, Bogusław Olejarczyk, Krzysztof

Wiatrowski, Jerzy Miodyński, Władysław Grabka, Marek Baczewski,

Czesław Stojek  i wielu innych. Tadeusz Ratusznik usadowił nam swój

barakowóz, w którym urządziliśmy biuro Zalewu. Barakowóz kilka razy został

okradziony, wreszcie spalony, została tylko konstrukcja. Wiedzieliśmy, kto to

zrobił, ale brak dowodów uniemożliwiał wyciągnięcie konsekwencji.

Wszystkim należą się wyrazy uznania, bo dzięki nim powstał Zalew nad Czarną,

który służył i będzie służył nie tylko wędkarzom, ale wszystkim. którzy pragną

odpocząć na łonie natury.

Rozpoczął się okres wędkowania, zawodów, imprez organizowanych

wspólnie ze Staszowskim Ośrodkiem Kultury i udziałem Staszowskiej Kapeli.

Szczególną troską działacze naszego Koła  otaczali i nadal otaczają dzieci i

młodzież. Zawody dla dzieci i młodzieży zawsze były urozmaicone zabawami,

konkursami:  wędka szczęścia,  konkurs  rysunków kredkami na betonie.

Po 15 latach użytkowania wędkarze doczekali się realizacji swoich marzeń

i planów  Już wtedy planowaliśmy nie z betonu, ale z drewna wykonanie

zadaszonej estrady, boisk, parkingu, pól namiotowych itd.

Dobrze, że doszło do wykonania zamierzeń nawet w betonie.

W niedzielę 12 czerwca 2011 roku  obchodzono 60 rocznice działalności  

Koła Polskiego Związku Wędkarskiego „Nad Czarną” w Staszowie.
Z tej okazji zorganizowano Mistrzostwa Koła, zawody dla dzieci i dla

staszowian, o puchar burmistrza, o puchar prezesa połączone z festynami,

ogniskami i innymi atrakcjami. Kapela Staszowska pod dyrekcją mgr Stanisława

Brzezińskiego urozmaiciła uroczystość ludowymi melodiami.

Podobnie jak pięć lat temu dzisiaj obchodzimy nową 65 rocznicę działalności

naszego Koła. Organizatorzy jak zawsze przygotowali zawody, festyn,

poczęstunek i wiele innych niespodzianek.  

W roku 65 – lecia Kołem Polskiego Związku Wędkarskiego „Nad Czarną”  

zarządzają wspaniali działacze, członkowie Zarządu,

Prezes Koła - Miodyński Jacek
Z – ca Prezesa - Ptak Andrzej
Z – ca Prezesa - Strojny Janusz
Skarbnik - Cuber Elżbieta
Sekretarz - Andrzej Średnicki
Kapitan sportowy - Kazimierczak Grzegorz
 Komendant SSR - Obierzyński Zbigniew
                    Rzecznik dyscyplinarny - Snopkiewicz Zbigniew                  
Gospodarz Zalewu - Karaś Józef        
 Z-ca gospodarza zalewu - Wiatrowski Wacław             
Gospodarz zbiorników Golejów - Trębliński Józef
Z-ca gospodarza zbiorników Golejów - Murczkiewicz Zenon
 Członek zarządu - Łebek Eugeniusz

W ich imieniu i swoim własnym składam kolegom wędkarzom szczęśliwych

i obfitych połowów, a gościom miłego spędzenia czasu.

                                               Honorowy Prezes Stanisław Jastrząb.


Działaczom Koła wręczono podziękowania:


Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego stat4u